Artykuł sponsorowany

Jak ograniczyć wtórne zanieczyszczenie oleju podczas pracy mobilnego urządzenia filtracyjnego

Jak ograniczyć wtórne zanieczyszczenie oleju podczas pracy mobilnego urządzenia filtracyjnego

Olej hydrauliczny po przeprowadzonej filtracji może błyskawicznie utracić odzyskaną klasę czystości. Dzieje się tak w sytuacji, gdy proces poboru, transferu oraz przechowywania medium nie podlega rygorystycznej kontroli. Zanieczyszczenia przenikają z powrotem do układu maszyn przemysłowych głównie przez kontakt cieczy z otoczeniem podczas przepompowywania. Utrzymanie czystości oleju wymaga ścisłego nadzoru nad każdym etapem logistyki płynów, począwszy od rozwijania węży, aż po ostateczne napełnienie zbiornika roboczego. W przeciwnym razie kosztowny proces oczyszczania daje jedynie chwilowy efekt, a twarde cząstki stałe ponownie zaczynają degradować precyzyjne komponenty pomp łopatkowych i zaworów proporcjonalnych.

Skąd wracają zanieczyszczenia po filtracji oleju?

Najczęstsze drogi powrotu groźnych drobin to otwarte zbiorniki maszyn, zanieczyszczone szybkozłącza oraz niewłaściwie składowane przewody transferowe. W zakładach z branży metalurgicznej, budowlanej czy górniczej wszechobecny pył bez problemu przedostaje się przez nieszczelne pokrywy i pozbawione odpowiednich filtrów oddechowych króćce wlewowe. Pozostawienie węży hydraulicznych na posadzce bez założonych zaślepek skutkuje zbieraniem twardych opiłków, piasku i wilgoci, które następnie z impetem trafiają prosto do odświeżonego medium. Zbiorniki i kanistry transportowe wykorzystywane rotacyjnie bez gruntownego mycia przenoszą z kolei utlenione resztki poprzednich partii płynu wraz ze zgromadzonymi na dnie osadami, natychmiast pogarszając parametry wlewanej cieczy.

Samo wymuszenie obiegu płynu roboczego przez stację filtrującą rzadko rozwiązuje problem w całości, jeśli cała infrastruktura wewnątrz maszyny pozostaje zanieczyszczona. Cząstki stałe osiadłe na dnie zbiornika nie są w pełni porywane przez prąd cieczy, przez co zalegają w martwych strefach i ponownie krążą w układzie po wznowieniu wysokich przepływów z głównych pomp. Złożone linie hydrauliczne zawsze skrywają w sobie resztki zanieczyszczeń po mechanicznych uszkodzeniach podzespołów lub naturalnym ścieraniu się uszczelnień elastomerycznych. Przenośne urządzenia usuwają je w bardzo ograniczonym stopniu podczas pojedynczego cyklu przetłaczania, o ile serwisant nie wygeneruje odpowiedniej turbulencji wewnątrz płukanego obszaru.

Duże znaczenie mają tutaj bezpośrednie nawyki pracowników działu utrzymania ruchu i operatorów sprzętu. Rutynowe wykorzystywanie dokładnie tych samych, nieoznaczonych przewodów do odsysania przepracowanego i podawania czystego oleju to najprostsza droga do krzyżowego zakażenia całego zładu. Brak nawyku dokładnego wycierania złączy przed ich mechanicznym wpięciem skutkuje wtłoczeniem nagromadzonego brudu z gwintu bezpośrednio do strumienia. Dodatkowo rezygnacja z obiektywnego pomiaru klasy czystości za pomocą liczników cząstek uniemożliwia ocenę faktycznego efektu filtracji, pozostawiając inżynierom jedynie fałszywe poczucie bezpieczeństwa na podstawie wzrokowej oceny klarowności.

Jak przygotować punkty poboru i zrzutu oleju?

Ograniczenie kontaktu wrażliwego medium z powietrzem, pyłem i wodą wymaga rygorystycznego przygotowania całej ścieżki transferu technologicznego. Przed jakimkolwiek podłączeniem przewodów zasilających należy bezwzględnie umyć wszystkie króćce maszyny, a podczas przerw w pracy natychmiast zakładać dopasowane zaślepki ochronne na wolne złącza. Przewody dedykowane wyłącznie do obsługi przefiltrowanego oleju powinny być odkładane na specjalne wieszaki i przechowywane w suchych, zamykanych szafkach. Pojemniki transportowe napełnia się maksymalnie pod korek, co minimalizuje pustą przestrzeń powietrzną nad lustrem cieczy i ogranicza szkodliwe zjawisko kondensacji pary wodnej przy częstych wahaniach temperatury na hali produkcyjnej.

Transfer nowego lub oczyszczonego płynu bez ryzyka przypadkowego rozlewania najlepiej realizować w zamkniętym obiegu pracy. W takiej zoptymalizowanej konfiguracji nowoczesny agregat do filtracji oleju hydraulicznego łączy się bezpośrednio z dedykowanymi portami zbiornika maszyny, tworząc w pełni szczelny system bocznikowy. Medium krąży wielokrotnie przez wysokoskuteczne wkłady chłonne bez najmniejszego kontaktu z halowym otoczeniem, co wyklucza wnikanie drobin krzemu czy włókien. Praca w trybie offline pozwala na prowadzenie całego procesu dogłębnego oczyszczania bez konieczności wyłączania głównych napędów i zatrzymywania cyklu pracy drogich maszyn.

Doświadczenie i praktyka serwisowa inżynierów firmy Insotec wyraźnie pokazują, że samo posiadanie wydajnego urządzenia filtrującego nie kompensuje braku dyscypliny w zespole technicznym. Konieczne staje się systemowe stosowanie złączy suchoodcinających, które sprzęgają układy bez wycieków i fizycznie blokują dostęp wilgotnego powietrza w momencie rozpinania linii. Wymusza to na operatorach zachowanie niemal laboratoryjnej sterylności procedur, co jest szczególnie istotne podczas bezpiecznej obsługi systemów wyposażonych w wysokociśnieniowe pompy łopatkowe i precyzyjne zawory, gdzie tolerancja na obecność twardych zanieczyszczeń pozostaje bliska zeru.

Trwały i w pełni przewidywalny efekt pielęgnacji przemysłowych płynów roboczych wymaga racjonalnego połączenia zaawansowanej technologii oczyszczania z utrzymaniem bezwzględnie czystej logistyki w zakładzie. Jednorazowe przepuszczenie medium przez agregat filtrujący rozwiązuje problem zaledwie na kilka dni pracy maszyny, jeśli cała otaczająca infrastruktura dystrybucyjna ukrywa w sobie osady. Regularne i skrupulatne monitorowanie parametrów według klasyfikacji normy ISO 4406 oraz używanie wyłącznie przypisanych do danego oleju zestawów transferowych to fundamenty bezawaryjnej pracy. Dopiero całkowite wdrożenie zamkniętych obiegów przepompowywania i bezkompromisowa dbałość o czystość przyłączy skutecznie chronią precyzyjną hydraulikę przed zużyciem, radykalnie ograniczając koszty nieplanowanych przestojów.